Blisko Natury

Jolanta, Anna Żmudzińska – Instruktor Ćwiczeń Psychofizycznych

…kiedyś ktoś bardzo ważny dla mnie nazywał mnie Oleńką. Energia tego imienia dodała mi skrzydeł i cały czas porusza moje serce. Dla niektórych przyjaciół jestem Oleńką do dnia dzisiejszego, co bardzo mnie cieszy, i niech tak pozostanie.

W całym moim życiu odkąd pamiętam zawsze żyłam bardzo blisko natury. Była dla mnie na pierwszym miejscu, dawała mi siłę, miałam do niej zaufanie i bardzo lubiłam obserwować jak daje o sobie znać. Odkrywałam jej dobroczynne działanie od dziecka, kiedy to na całe wakacje zaprzyjaźniałam się z okoliczną przyrodą. Do tej pory najlepszym wypoczynkiem a jednocześnie dopalaczem jest dla mnie czas spędzony, w miejscach, gdzie jestem w stanie usłyszeć tętniącą życiem przyrodę. Ona, tak jak ja ją, zawsze wita mnie z wielką radością i zaprasza do zjednoczenia. Ziemia, las, góry, morze, łąki, drzewa, niebo a na nim piękne obłoki, dają mi siłę i energię do działania. To co NATURA podsuwa i chce w nieskończoność dawać jest niezastąpionym afrodyzjakiem, po który wystarczy tylko sięgnąć. Życie blisko niej a właściwie z nią u boku, z pełnym zaufaniem dla JEJ DARÓW, poprawiło JAKOŚĆ mojego życia a w nim zdrowia. Czyste powietrze, zdrowe odżywianie, odkrywanie coraz bardziej zaskakujących tajemnic związanych z możliwościami ciała i umysłu, które człowiek otrzymał właśnie od NATURY, wprowadziły radość, zaufanie i szczerą wdzięczność do mojego życia.

Rozbudzona uważność, pomogła mi bardziej świadomie kroczyć przez własne życie.

Przyszedł taki czas, kiedy zrozumiałam, że radość z życia można czerpać tylko wtedy gdy czujemy się dobrze sami ze SOBĄ. Dobre samopoczucie to lekkość, dużo energii, jasny umysł, zdrowe ciało.

Tak też działa na nas NATURA !

Zawsze fascynowało mnie jak szczegółowo NATURA stworzyła każdą żyjącą istotę, a przede wszystkim jak skrupulatnie uformowała ciało człowieka. Zagadką wielką jest jak wiele funkcji w całej jego doskonałości jest jeszcze nie odkrytych. Różne współzależności wewnętrzne i zewnętrzne wpływają na stan zdrowia. Literatura głównie o takiej tematyce, zajmuje półki mojej domowej biblioteki. To była i jest w dalszym ciągu moja fascynacja, która przeradza się stopniowo w praktykę. Przyjazne nastawienie do dbania o ciało sprowokowało mnie do pracy z ciałem i ”komponowania” w tym zakresie oraz obserwacji. Na początku była siłownia i aerobik, później był pilates i kolejne spostrzeżenia związane z techniką Hatha-yoga następnie własne zestawy, ściśle w oparciu o hatha-yogę, a w tym ćwiczenia, które skomponowałam słuchając własnego ciała. W ostatnim czasie posmakowałam Taoistycznego Tai-chi. Kolejne doświadczenia utwierdziły mnie w przekonaniu, że poprzez łagodną pracę z ciałem, można osiągnąć dużo większe efekty wewnętrzne i zewnętrzne. Mądrość zawarta w tradycyjnej metodzie Hatha-yoga oraz Tai-chi pozwala dotrzeć do jego głębokich pokładów, pobudzając do działaniawszystkie „cząstki”. Ta pozornie łagodna praca stopniowo rozgrzewa ciało od wewnątrz, dając zauważalne efekty lepszego samopoczucia już po kilku 1,5h do 2,5h zajęciach.

Fascynacja na temat doskonałości ciała ludzkiego i analizy poprowadziły mnie z czasem w stronę odkrywania nieograniczonych możliwości naszego umysłu i jego wpływu na funkcje organizmu. Wydało mi się wtedy niesamowitym, że w ciągu kilku sekund możemy wprowadzić się w stan pobudzenia i po chwili zupełnie się wyciszyć albo wejść w stan bliski medytacji, osiągając całkowity spokój i rozluźnienie, tylko i wyłącznie poprzez odpowiednią koncentrację na sobie.

Dowiedziałam się, bo sama to poczułam, że odczucia w ciele to tzw. sygnały z ciała, których nie należy lekceważyć. Ciało sygnalizuje nam jaki jest w danej chwili stan umysłu, np.obawy, stres, strach, zadowolenie, pewność siebie jak i jej brak, bolesne przeżycia, itd.
Sygnały z ciała jesteśmy w stanie odczytać gdy nauczymy wsłuchiwać w siebie. A gdy nauczymy się odczytywać prawidłowo sygnały, możemy poprzez stosowanie różnych metod pomóc sobie przy złych stanach samopoczucia, powoli je likwidując.

Pisząc o różnych metodach mam na myśli, odpowiednio wykonywane ćwiczenia, medytację, wizualizację, różne sposoby oddychania, umiejętność rozluźniania ciała, wprowadzanie do ciała energii by rozgrzać lub uspokoić miejsca, które tego potrzebują, rozciąganie, napinanie,rózne techniki masażu, a przede wszystkim co?... POZYTYWNE MYSLENIE.
Nie wymieniłam tu o wszystkich sposobów wpływających na poprawę samopoczucia czy też zdrowia. Nie wspomniałam chociażby o sposobach odżywiania, do których można zaliczyć nie tylko dostarczanie sobie odpowiednich składników pokarmowych ale również komponowanie jednych z drugimi, umiejętne łączenie i spożywanie w taki sposób aby organizm przyswoił jak najwięcej składników odżywczych.

W wyniku stosowania NATURALNYCH METOD można spodziewać się tylko wspaniałego samopoczucia i większego poczucia bezpieczeństwa, a za tym wszystkim idzie radość dnia codziennego.

Żyję blisko NATURY, gdyż ona dba o mój organizm, utrzymując go przy zdrowiu, nie czyniąc jednocześnie spustoszenia w innych obszarach, mam na myśli nieodzowne skutki uboczne, które to zapewniają preparaty chemiczne zasypujące rynek medyczny.

Czerpanie potrzebnej energii z czystego naturalnego środowiska, stosowanie środków z naturalnej apteki, rozgrzewanie ciała a w nim osłabionych miejsc poprzez ćwiczenia, masaż wewnętrzny i zewnętrzny, który wykonujemy praktykując asany hatha-yogi, oddech, prawidłowe odżywianie i są to sposoby na radosne życie.

Zawsze byłam praktykiem a po sprawdzeniu działania próbowałam zarażać innych swoimi spostrzeżeniami i prowokowałam do zastosowania wypróbowanych metod. Swoje dzieci, które dorastały wraz z moją pasją, leczyłam naturalnymi metodami. Z czasem praktycznie przestały chorować bo nauczyliśmy się stosować naturalne środki zapobiegawcze. Poczułam się dużo pewniej wiedząc, że w nagłych przypadkach mogę liczyć na swoją wiedzę. Nauczyłam się żyć z pewną zapobiegliwością, w której współgrały ze sobą: sposoby odżywiania, odpowiednia aktywność fizyczna, sposoby oddychania, medytacja, wizualizacja.

Potrzeba składania wizyt lekarzom stała się bardzo sporadyczna, głównie w celu wykonania rutynowych badań dla sprawdzenia i udowodnienia sobie, że TO działa.

Teraz jestem gotowa, by przekazywać swoje praktyczne spostrzeżenia i wiedzę dalej. Ciągle jestem otwarta na NOWE w tym zakresie i myślę, że nie ma końca moim zainteresowaniom, a wachlarz zdrowego, radosnego życia coraz bardziej rozpościera swoje ramiona i daje mi coraz większą przestrzeń.