Artykuły

Uzdrawianie poprzez błogosławieństwo

Błogosławieństwa afirmacyjne są podobne do komplementów. Mogą przybierać formę podziękowania (dziękuję), uznania(dobra robota!!!), podziwu (jesteś bardzo mądrym ciałem). Ty i Twoje ciało jesteście bez przerwy motywowani do powtarzania i udoskonalania zachowań, które zaowocowały przyjemnością. Ponadto komplementy są miłe. Możesz błogosławić swoje ciało, że odnawia komórki, zasklepia rany, oddycha, tworzy krążenie krwi, oczyszcza się, współpracuje z lekarstwami czy też wspomaga inny rodzaj interwencji i w ogóle za cokolwiek dobrego, co przyjdzie ci do Glowy, Z początku możę ci się wydawać dziwnym mówienie swojemu ciału ”dziękuję” za coś, co jest jego naturalną funkcją.

Ale doświadczenia wielu ludzi wskazują, że jeśli docenisz swoje ciało za coś, co ono robi, to wtedy ono robi to lepiej i o ile jest to możliwe częściej. Ono już to wie. W istocie to co robisz, to po prostu pochwała, co jak wiemy jest najlepszą metodą, wychowawczą. Metodę tę z dużym powodzeniem możemy stosować również przy wychowywaniu ciał, bo okazując swemu ciału uznanie w myślach, czy też werbalnie nie obawiaj się nadmiernej wylewności…” Hej schudłaś o kilogram, ŚWIETNIE!!!, rób tak dalej. Pochwała sama w sobie jest nagrodą. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale Twoje ciało uwielbia pochwały, aby użyć tego do uzdrawiania, chwal każdy nawet najmniejszy, maleńki przejaw dążenia w pożądanym kierunku i nigdy przenigdy nie krytykuj swego ciała za to, że nie dość dobrze wykonuje swoją pracę. Rezultaty takiego postępowania mogą nie być widoczne od razu, lecz po pewnym czasie, zauważysz znaczącą poprawę (zależy ona od tego jak często to robisz). Nie musisz ograniczać się do błogosławieństwa swojego ciała bowiem reaguje ono tak samo na metafory jak i na komplementy i błogosławieństwa, którymi obdarzasz innych ludzi czy nawet przedmioty. To tak jakby twoje ciało brało każdy komplement do siebie i dzięki niemu czuło się lepiej, Istnieje pewna bardzo ciekawa technika, którą nazwałem „nasycaniem błogosławieństwa”. Polega ona na błogosławieniu wszystkich i wszystkiego, co widzimy dookoła, bez robienia żadnych przerw. Jeśli jednak taka przerwa nastąpi, należy natychmiast powrócić znów do błogosławienia. Pewien mężczyzna, któremu zaleciłem tę technikę pozbyl się długotrwałej astmy w ciągu tygodnia, a ja sam stosując tę metodę wyleczyłem się ze zranienia kolana w ciągu piętnastu minut.

Czy można używać błogosławieństwa do leczenia emocji??? Tak, tylko w takim wypadku należy okazywać swoje zadowolenie wobec własnego umysłu, za to , że dostrzega on dobro i inne pozytywne cechy w tobie, innych ludziach i w całym otaczającym cię świecie :)).

Może to brzmieć na przykład tak: „Umyśle, rozwiązałeś ten problem naprawdę doskonale, dziękuję, że dostrzegłeś te piękne kwiaty; to dobrze że jesteś w stanie choć odrobinkę wybaczyć tej osobie…” i tak dalej. Efektem takich działań jest obniżenie poziomu stresu mentalnego, co ci z kolei pozwala łatwiej rozwiązywać konflikty emocjonalne, To może się wydawać jeszcze dziwniejsze niż mówienie do własnego ciała, co jednak nie zmienia faktu, że działa doskonale, nawet jeśli nigdy nie dojdziesz do tego, kto błogosławi twój umysł, skoro utożsamiasz się właśnie z nim.

troszkę wytrwałości, zaufania wiary….i naprawdę działa.


…autor tekstu SERGE KAHILI KING.

Cd dla chętnych…nastąpi……

Będzie to „Błogosławieństwo ukierunkowane”, tylko najpierw „przetraw” to co powyżej.

Trzymam za Ciebie kciuki J

Artykuły